Cukiernia Jagusiak Częstochowa · od 1977

Ta sama pracownia. Drugie pokolenie.

Cukiernię otworzyli w 1977 roku nasi rodzice, w lokalu, w którym pracujemy do dziś. Zmieniły się lodówki i liczba osób przy stole. Nie zmieniło się to, że wszystko, co wychodzi przez drzwi sklepu, powstało za nimi.

Ze zdjęć z rodzinnego archiwum

Kilka kartek z rodzinnego albumu.

Zdjęć z pierwszych lat nie zostało wiele. Te trzy przechowujemy najstaranniej, bo widać na nich wszystko, na czym ta pracownia stoi do dziś.

  1. Archiwalne zdjęcie: cukiernik wsuwa długą łopatę do pieca w pracowni

    Piec

    Dzień w pracowni zaczyna się przy piecu. Długa łopata, blachy wsuwane w kolejne komory, ciepło, które czuć już w drzwiach. Tak wyglądał każdy ranek, zanim ktokolwiek przyszedł do sklepu.

  2. Archiwalne zdjęcie: pięciu cukierników w fartuchach i czapkach, w plenerze

    Ludzie

    Białe fartuchy, czapki i mąka na spodniach. Cukiernia nigdy nie była pracą jednej osoby. Ciasto wyrabiało się we kilku, a fachu uczyło się, patrząc starszym na ręce.

  3. Archiwalne zdjęcie: kobieta przy stole w pracowni, przed nią ciasto i pokrojone ciasto przekładane

    Stół

    Stolnica, wałek i noże. Ciasto przekładane krojone na równe kawałki, blachy z wypiekami na regałach pod ścianą. Ta część pracy nie zmieniła się prawie wcale: wszystko robi się ręcznie, od podstaw.

  4. Ręce cukiernika w mące zawijające masło w ciasto na kamiennym blacie

    Drugie pokolenie

    Dziś przy stole stoi drugie pokolenie. Ciasto francuskie zaczyna się od kostki masła, krem gotuje się rano, a pierwsze blachy wchodzą do pieca przed piątą.

Czego u nas nie ma, i co jest zamiast

Nie ma

  • gotowych mas i nadzień z wiadra
  • ulepszaczy i spulchniaczy
  • margaryny zamiast masła
  • budyniu w proszku w kremach
  • mrożonych półproduktów do odpieku
  • aromatów identycznych z naturalnymi
  • masy cukrowej

Jest

  • masło, śmietanka, twaróg z jednej mleczarni
  • jajka, mąka, cukier, świeże drożdże
  • czekolada w kuwerturze
  • owoce z sezonu, zimą mrożone własnoręcznie latem
  • przyprawy mielone na miejscu
  • piec, który stoi tu od 1977 roku
  • dwie pary rąk więcej niż w 1977

To jest powód, dla którego nasze ciasta kosztują więcej niż w sieciówce i dla którego nie da się ich zamówić na jutro. Masło jest droższe od margaryny, a krem, który gotuje się rano, nie stoi tydzień w chłodni.

Sklep przy pracowni

Codzienny wypiek, bez zamawiania, do wyczerpania. Rano drożdżówki, od południa ciasta na kawałki. To lokalny handel, który utrzymuje pracownię przez cały rok, i jedyny sposób, żeby spróbować nas bez umawiania degustacji.

wtorek do piątku
8.00 – 17.00
sobota
8.00 – 14.00
niedziela i poniedziałek
nieczynne
  • Drożdżówki mąka, mleko, świeże drożdże, masło, jajka, cukier; ze śliwką, serem lub kruszonką.
  • Sernik twaróg trzykrotnie mielony, masło, jajka, cukier, wanilia.
  • Karpatka ciasto parzone, krem z mleka i żółtek gotowany rano.
  • Szarlotka kruche ciasto z masła, jabłka szara reneta duszone z cynamonem.